A u nas kupisz, ale nie użyjesz

Przedostatni mój wpis na blogu sprowokował pytania: No dobra, a jak to się ma do Polski? No cóż, Odcinkowy pomiar prędkości mamy oficjalnie od stycznia 2012, nowe 300 fotoradarów – wszystko za 50 mln zł. Brak jeszcze pierwszych podsumowań, wskazujących o ile teraz bezpieczniej na drogach, albo – w jakim stopniu zwróciło się to w kwocie nałożonych mandatów.

Korzystanie z CB radia jest legalne, wszystkie radia są homologowane, ale…może nie być. Zdaniem Komendy Głównej Policji, sama rozmowa przez CB to nic złego, jednak nie czujcie się bezkarni, bo w niektórych okolicznościach możecie za to „beknąć” i nie będziecie mieli prawa ubiegać się o uchylenie kary. Tak że – CB-gawędziarze, uważajcie. Czytaj dalej

W żyłach – tylko woda. Byle nie spieniona!

 

Znów liczby mnie przeraziły. Nie, nie dlatego, że jestem humanistką. Przeczytałam artykuł w przeglądzie tygodniowym naszego portalu o wypadkach przy pracy w magazynach. 158 osób zostało poważnie poszkodowanych podczas prac magazynowych. 19 osób zmarło! To niewiarygodne, w dzisiejszych czasach, a jednak… Któregoś dnia, będąc z wizytą w pewnym sklepie (żeby nie robić kryptoreklamy nazwy nie podam) miałam okazję zaobserwować szczególny sposób prowadzenia wózka widłowego. Widok był kuriozalny do tego stopnia, że moja skręcona za mknącym niczym latający dywan pojazdem szyja długo nie mogła wrócić do normalnej pozycji. Sklep był połączony z niewielką, podkreślę: niewielką przestrzenią magazynową . Pan kierujący widlakiem pomylił chyba wózek widłowy z Lamborghini Diablo. Czytaj dalej

Misiaki z suszarkami, ratuj się kto może!

W pewnym internetowym węgierskim magazynie przeczytałam interesujący artykuł o urządzeniach ostrzegających przed kontrolami drogowymi.

Redaktorzy mają podejrzenia, że to od aktualnego widzimisię węgierskich polityków zależy decyzja, czy przepisy prawa aktualnie zakazują lub zezwalają na korzystanie z antyradarów. Teraz akurat prawo zezwala na używanie wykrywaczy radarów.

Poproszono o zajęcie stanowiska w sprawie Krajowe Ministerstwo Rozwoju pytając, czy prawdziwa jest plotka iż jeśli w czyimś samochodzie zostanie znaleziony wykrywacz radarów będzie się to natychmiast wiązało z nałożeniem kary finansowej.

Autorzy artykułu wspominają o nadejściu oficjalnego listu z odpowiedzią w rzeczonej sprawie, z którego wynika, że modyfikacja prawa jest już na ukończeniu. Cytują otrzymany list: „…zakazane jest używanie sprzętu stosowanego do ostrzegania o urządzeniach stosowanych przez władze do kontroli przebiegu transportu drogowego (w szczególności urządzeń pomiarowych prędkości pojazdu), urządzeń blokujących działanie radarów, fotoblokerów. Modyfikacja prawa mówiąca o bezwzględnym zakazie może pojawić się już w najbliższych tygodniach.

Węgry to ciekawe miejsce. Tu kierowcy stosują się przede wszystkim do tych przepisów, których nieprzestrzeganie grozi poważnymi konsekwencjami, ale nie zawsze. Nagle rozwinął się biznes antyradarów, kiedy w 2003 roku parlament węgierski nieoczekiwanie orzekł, że wykrywacze radarów i blokery nie wpasowują się w zakres środków zagrażających bezpieczeństwu publicznemu. Od tego czasu większość myślała, że każdy może bez konsekwencji mieć w samochodzie tego typu sprzęt, ale – jak się okazuje – nie do końca tak jest. Czytaj dalej

Szukam spedytora od zaraz…

 

Fajny artykuł pani Anny Galewskiej z Business Development Executive Logistics & Purchasing HRK S.A przeczytałam na naszym portalu. O ile staram się śledzić na bieżąco wpisy pojawiające się na pracujwlogistyce.pl, to ponieważ pracuję w branży ponownie od marca, natomiast artykuł pochodzi z końca ubiegłego roku, odkryłam go z poślizgiem.

A czemu temat podnoszę? Ano temu, że pani Anna pisze to, o czym ja się wymądrzałam w którymś z blogowych wpisów. Logistyka to za szeroka branża, mająca zbyt wszechstronne oczekiwania od ludzi w niej pracujących, żeby móc spodziewać się, że znajdzie się pracownika z konkretną wiedzą praktyczną, uzupełnioną o specyficzne wymagania dodatkowe. Czytaj dalej

Unikatowy projekt, wyjątkowy szef…

Zachęcona tytułem ochoczo zabrałam się do lektury artykułu na naszym portalu. „Tworzysz swoje miejsce pracy – startuj po 700 tysięcy” nawoływały mnie pierwsze słowa. Hmm… – zamyśliłam się. Nie da się ukryć, zajmuję się wieloma rzeczami. Może by tak je ukierunkować i ubiegać się o dofinansowanie? Współpracuję z ludźmi z wielu krajów, robiąc dla nich tłumaczenia, to byłoby plusem przy ocenie wniosku, ale nie byłoby w tym nic innowacyjnego. Przecież tłumaczy-freelancerów jak psów. Myślałam też onegdaj, kiedy odeszłam ze spedycji, żeby wykorzystać znajomość języków i tematu i zacząć coś innego. Czytaj dalej

Kurierzy przejmą świat!

„Kurczaczek” to jeden z bardziej mi znanych brokerów kurierskich. Korzystałam kilkakrotnie, mało tego, kiedy chcę mieć pewność, że warunki logistyczne od-do, w określonym czasie i przy zachowaniu odpowiednich warunków będą zachowane, zawsze wybiorę kuriera. Być może jestem niecierpliwa, a może po prostu działam jak małe przedsiębiorstwo:). Faktem jest, że z usług tradycyjnej poczty zrezygnowałam już dawno.

Z pewnością chodzi mi o czas, chociaż nie tylko. Moje dni są różne i nieprzewidywalne niczym pogoda. Wolę mieć pewność, że kurier pojawi się u mnie w drzwiach i bezpośrednio odbierze przesyłkę. Szczególnie urokliwe dla mnie są te malutkie firmy kurierskie, w których, przykładowo, jest człowiek z jednym samochodem, cały dzień jeździ po moim mieście, mogę więc być pewna, że ważne papiery, czy też egzemplarz recenzencki mojej drugiej książki, trafią tego samego dnia na biurko osoby, do której trafić miały. Szybko, pewnie, tanio. Czytaj dalej

Czekając na Godota?

Europejski rynek pracy podzielił się. Chciałam sprawdzić jak prezentują się perspektywy zatrudnienia na ten rok w Europie. Dotarłam do węgierskiego artykułu opartego na badaniach Manpower (źródło) przewidującego rozłam w planach zatrudnienia na obszarze Europy. Ciekawe, jak przełoży się to na stanowiska pracy w logistyce… Czytaj dalej

A Ty, masz już swoją firmę?

Jak zacząć logistyczny biznes?

Przeglądając internet, natknęłam się na specyficzny artykuł szkoleniowy dla planujących zostanie przedsiębiorcą w branży.

Wiadomo, że biznes w tej branży wymaga operatywności i wysokiej jakości sprzętu/oprogramowania.

Zastanawiając się nad założeniem czegoś własnego należy pamiętać, że szczególnie  tutaj istotna jest umiejętność pracy z różnymi typami ludzi.

Amerykanie twierdzą, że to lukratywny biznes o ile wiesz jak zacząć i jak łapać nadarzające się możliwości. Wiele zindustrializowanych narodów poszukuje dziś dobrego sprzętu, surowców i maszyn, które mogą zastosować do sortowania, transportowania, budowania itd. Postępując według wskazówek i rad w jaki sposób rozpocząć swój biznes w branży, twoja firma na pewno rozrośnie się w stosownym czasie.

Pierwszą rzeczą, o której będziesz musiał zdecydować jest wyposażenie. Zastanów się w co będziesz inwestował, jakie wyposażenie ma potencjalne możliwości, by pomóc ci w rozwoju twojego małego biznesu. Musisz zdecydować, na co z wyposażenia jest największe zapotrzebowanie w twoim rejonie, albo na twoim rynku docelowym. Na przykład, jeśli uważasz, że wyposażenie konstrukcyjne może dać ci więcej klientów w okolicy, możesz zainwestować w popularne sprzęty używane w tym temacie, takie jak podnośniki widłowe, ciężarówki, dźwigi i inne. Jeśli jednak uważasz, że twoimi potencjalnymi klientami mogą być fabryki, zainwestuj w sprzęt taki jak sortowniki, widlaki, sprzęt do pakowania, elementy do zabudowy magazynu itp.

Kiedy zdecydujesz w co inwestować, powinieneś znaleźć odpowiednią lokalizację. Strategiczna lokalizacja może dać ci więcej możliwości na zaistnienie na twoim potencjalnym rynku. Musisz zdecydować, czy będziesz jedynie oferował usługi wynajmu powierzchni/sprzętu czy także wyposażenie typu kup-sprzedaj. Niektóre firmy decydują zaangażować się same w produkcję tego sprzętu, co daje im wyższy procent zysku.

Zanim otworzysz firmę, musisz najpierw założyć „markę”. Upewnij się, że jesteś w stanie wyróżnić się od innych firm logistycznych, a możesz to zrobić na różne sposoby. Możesz oferować (jako jedyny na rynku) wyjątkowy produkt lub usługę. Możesz dać się poznać i zapamiętać tym, że twoje produkty będą tanie i naprawdę dobrej jakości. Spróbuj znaleźć niszę w biznesie i daj się poznać klientom.

Bądź ostrożny z twoją klientelą, w tym biznesie musisz dobrać klientów. Kiedy niektórzy klienci składają dużo zamówień, nie wystarczy załatwić je od razu. Spróbuj najpierw dobrze poznać klientów i myśl o długoterminowym rozwoju twojej firmy. Buduj dobre relacje z klientami.

Wiedzieć jak zacząć biznes w logistyce to tylko część potrzebna by odnieść sukces. Drugą kwestią jest jakość oferowanych produktów. Musisz dopasować się z jakością do oczekiwań klientów tak, by do ciebie wracali. Nie wybieraj produktów niskiej lub przeciętnej jakości, bo może to zrujnować twój ledwo otwarty biznes. Utrzymuj sprzęt, wyposażenie na dobrym poziomie, a twoja firma będzie wzrastać.

Tak sprawę założenia firmy logistycznej opisuje amerykański portal small businessu. Wszystko ładnie i zadziwiająco prosto. Tak, że nic, tylko rozkręcać tę lukratywną branżę. Chciałam spytać o Wasze doświadczenia. Na pewno czyta to ktoś, kto w Polsce założył logistyczny small business. Jakie problemy przytrafiały się na początku? Co było najtrudniejsze? Zapewne tak idyllicznie to nie wyglądało?

A może studenci chcieliby dodać coś od siebie? Myśleliście, żeby założyć kiedyś coś swojego?

Zapraszam do dyskusji.

Źródło: http://www.startupbizhub.com/how-to-start-logistics-business.htm

Co zrobimy z 800 tysiącami kibiców?

Niby optymistycznie, a nie do końca.

Rzucił mi się w oczy artykuł z głównej strony portalu www.pracujwlogistyce.pl. Według raportu Barometr Manpower Perspektywy Zatrudnienia prognozy są zachęcające. Otóż – zatrudnienie w branży TSL ma wzrosnąć o 11% w II kwartale tego roku.

Czyżby pierwsza jaskółka, tyle że bez wiosny? Prawie 3/4 pracodawców nie planuje żadnych zmian personalnych, a zwiększenie zatrudnienie w kilku branżach wynika z organizacji Euro 2012. Czy zauważacie zwiększoną liczbę przyjęć do pracy? Czy Wasze przedsiębiorstwo poszukuje teraz jakichś specjalistów? Zawsze z nieufnością czytam wyniki tzw. prognoz. Prognozy mają to do siebie, że często się nie sprawdzają, choć przewidywania wskazują przecież słuszną tendencję. Tak powinno być. A czy jest? Czytaj dalej

Im młodszy tym lepszy?

Przeglądałam sobie najświeższe materiały z newslettera portalu. Dużo ciekawych tematów, ale mnie jako zdeklarowaną humanistkę znów zainteresował człowiek. Bardzo fajny artykuł o kobietach – logistykach w grupie Raben. Nie temu jednak chciałam się przyjrzeć, o paniach w branży pisałam wszak ostatnio. Tematem, który sprowokował moje rozmyślania jest ostatni artykuł z serii „Okiem rekrutera”, autorstwa pani Anity Koralewskiej-Ratajczak, dyrektora HR w firmie Kuehne+Nagel sp. z o.o.

Pani Anita pisze między innymi o tym, co mnie bardzo przeszkadza i irytuje. O odsuwaniu na dalszy tor w procesach rekrutacyjnych osób z grup 40+ i 50+. Kwestia jest mi znana i nie da się ukryć – uważam ją za wkurzającą. Jeśli nie masz wykształcenia „zawodowego” typu lekarz, czy nauczyciel, którzy pracę będą mieć zawsze, bo są potrzebni, to po przysłowiowej pięćdziesiątce jesteś bez szans podczas ubiegania się o pracę. Kiedy zaczęłam pracować w branży, trochę denerwowało mnie, że wszyscy to „młode wilki”. A szczególnie wtedy – na początku mojej drogi – tak potrzebowałam autorytetu, kogoś, kto podeprze się w rozwiązywaniu problematycznej sytuacji swoimi (wieloletnimi) doświadczeniami. Kogoś, kto zjadł na tym zęby. Dlatego często pytałam o pewne sprawy zaprzyjaźnionych kierowców, o których wiedziałam, że branżę znają na wylot i zajmują się tematem od wielu lat. Czytaj dalej